Partnerzy serwisu:
Play
 
T-Mobile
 
UPC
 
Plus

Technologie i urządzenia

Testy RPKOM.pl: Huawei P20 Pro, czyli telefon wyznaczający trendy

Marta Rzeźnicka 31-07-2018, ostatnia aktualizacja 31-07-2018 10:27

Chiński koncern Huawei po raz kolejny zaproponował coś, czego próżno szukać u innych producentów. Dla wielu osób decydującym czynnikiem przy wyborze nowego telefonu jest aparat fotograficzny i tutaj P20 Pro ma wąskie grono konkurentów. W sumie, z tym telefonem jest trochę tak, jak z ludzkim mózgiem. Na co dzień użytkownik będzie wykorzystywał 5, może 10 proc. jego potencjału. To jeden z powodów, dla którego warto zastanowić się przed wydatkiem. Naszym zdaniem są i inne, choć dla niektórych będzie to być może już szukanie dziury w całym.

Poniższa recenzja najnowszego smartfonu Huawei P20 Pro rodziła się w bólach. Pierwsze wrażenia były tak zaskakująco pozytywne, że trzeba było nieco czasu,  aby nabrać odpowiedniej perspektywy i zacząć w urządzeniu doszukiwać się drobiazgów, które mogą denerwować użytkowników.

Pierwsze wrażenie: stylowo i elegancko

Kolorystyka flagowych urządzeń to zazwyczaj trzy propozycje: dwie klasyczne czarne i białe plus jeden kolor ekstra. W przypadku P20 Pro ten dodatkowy kolor to "twilight", mieniący się odcieniami niebieskiego, fioletowego, różowego etc w zależności od kąta padania światła, zdecydowanie zwracający uwagę wszystkich dookoła. Jednolita bryła i dopracowane szczegóły dają wrażenie luksusu i wyjątkowości. Wersja czarna, choć nieco sztampowa, należy do tej samej gruby co „mała, czarna” czyli zawsze eleganckie, klasyczne, pasujące do wszystkiego.

Sama stylistyka nowego produktu jest dalece inna od wcześniejszych propozycji Huawei. I nie mam tu na myśli charakterystycznego wcięcia, ale całości, dobrze przemyślanej, dopracowanej. Szklana obudowa wzmocniona aluminiową ramką ma wielu przeciwników (do których należę) ze względu na nieprzeciętną skłonność do zostawiania śladów palców. Dodatkowo, szybko na plecach urządzenia pojawiają się mikrorysy, które burzą w podświadomości właściciela odbiór tego urządzenia. Rozwiązaniem są, a jakże, ochronne etui. Pytanie tylko dlaczego producenci, którzy tyle uwagi przywiązują do wyglądu telefonów, zmuszają do ich zasłaniania.

Są też takie osoby, które w P20 widzieć będą iPhone’a X. Układ tylnych aparatów, odstających od konstrukcji, i charakterystyczne wcięcie faktycznie budzą takie skojarzenia. Huawei bardzo lubi porównywać się z konkurentem z USA. Powielanie pomysłów będzie zatem stawiało chiński koncern co najmniej na równorzędnej pozycji, a ich udoskonalanie pozwoli wyprzedzić Apple.

Wyświetlacz o bardzo dobrej jakości ale…

W urządzeniach jak w życiu. Coś za coś. Wyświetlacz Huawei P20 Pro nie ma najlepszych na rynku parametrów, ale 6,1 cala w jakości Full HD+ udało się inżynierom wpasować w niedużą bryłę o długości 155x73,9 mm. Dodatkowo, za taką technologią przemawiać miał fakt, że wyświetlacz im większy i „lepszy” (QHD +) tym bardziej energochłonny. Chiński producent wykorzystanie pojemności akumulatora postawił na pierwszym miejscu. W mojej opinii to ruch bardzo rozsądny. Jakość ekranu jest dla ludzkiego oka ważna przez pierwszych kilka sekund, potem przyzwyczajenie bierze górę, a resztę pracy w odbiorze obrazu wykonuje mózg.

...
Poprzednia
1 2 3 4 5 6

Przeczytaj więcej o:  smartfony , testy Huawei P20 Pro

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Partnerzy merytoryczni:
Partnerzy serwisu:
 
 
Play
 
T-Mobile
 
UPC Plus
common