Partnerzy serwisu:
T-Mobile
 
Plus

Strategie

NASK chciałby powalczyć z PGZ o Exatel

Urszula Zielińska 22-03-2017, ostatnia aktualizacja 22-03-2017 08:12

Do gry o państwowego operatora sieci i usług dla dużych firm, w tym dla banków i operatorów, wszedł naukowy instytut nadzorowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Zgłosił Polskiej Grupie Energetycznej sprzedającej Exatel chęć uczestniczenia w transakcji. Czy zablokuje przejęcie planowane przez Polską Grupę Zbrojeniową? A może po prostu resorty nadzorujące NASK i PGZ dojdą do porozumienia?

Naukowa Akademicka Sieć Komputerowa (NASK) – instytut podległy obecnie Ministerstwu Cyfryzacji, prowadzący również działalność telekomunikacyjną i rejestr adresów w domenie .pl – zgłosiła Polskiej Grupie Energetycznej (PGE), do której należy Exatel, chęć przeprowadzenia badania formalnoprawnego telekomunikacyjnego operatora  – dowiedziała się „Rzeczpospolita". To oznacza, że o telekom powalczyć mogą dwa państwowe organizmy, nadzorowane przez dwa różne ministerstwa. Analityków cieszy konkurencja. Pytanie jednak, czy jest realna.

Nie tylko pieniądze

NASK chciałby kupić ostatniego państwowego operatora telekomunikacyjnego, świadczącego usługi m.in. sektorowi bankowemu i innym operatorom. Według naszych informacji zgromadził pieniądze na ten cel, choć kwota za udziały w Exatelu nie jest dla niego małym wydatkiem. Z naszych informacji wynikałoby, że wsparciem NASK przy tej transakcji może być Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Biuro prasowe PFR nie odpowiedziało nam na razie na pytania w tej sprawie.

Problem w tym, że PGE dąży do realizacji transakcji z Polską Grupą Zbrojeniową (PGZ), podległą Ministerstwu Obrony Narodowej. W ubiegłym roku notowana na giełdzie energetyczna firma podpisała z PGZ list intencyjny w tej sprawie i - choć wygasł - nadal zamierza sfinalizować transakcję. Popierać ją ma w tej postaci Piotr Naimski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, orędownik infrastrukturalnej suwerenności. W tym samym duchu wypowiadają się na łamach mediów obecni członkowie zarządu Exatela: Rafał Magryś i Nikodem Bończa-Tomaszewski.

Ostatnio prezes PGE Henryk Baranowski mówił dziennikarzom, że do sprzedaży udziałów telekomu powinno dojść do końca drugiego kwartału. Według nieoficjalnych informacji transakcja się opóźnia, ponieważ PGZ nie dysponuje odpowiednim zasobem pieniędzy. Przy ostatnich operacjach kapitałowych korzystała ze wsparcia Agencji Rozwoju Przemysłu, która obejmowała udziały w podwyższonym kapitale PGZ. Tymczasem Exatel w księgach PGE wyceniony jest nadal na 428 mln zł.

Co zrobi PGE?

Czy wniosek NASK w tej sytuacji zostanie wzięty pod uwagę – trudno powiedzieć, choć analitycy giełdowi nie mają wątpliwości, że byłoby to korzystne dla mniejszościowych akcjonariuszy PGE.

– Z punktu widzenia akcjonariuszy PGE byłby to świetny pomysł. Wiadomo bowiem, że im więcej chętnych do kupna Exatela, tym wyższą wycenę potencjalnie można uzyskać – uważa Paweł Puchalski, szef analityków w Domu Maklerskim BZ WBK. Zarząd PGE konsekwentnie odmawia komentarzy dotyczących transakcji. Tak też było i tym razem, gdy spytaliśmy o wniosek NASK-u.

Naukowy instytut, kierowany przez Wojciecha Kamienieckiego, byłego prezesa spółki Nordisk (dziś w grupie Polkomtel), posiadającego kontakty wśród funduszy private equity, jest majętnym organizmem. Danych za 2016 r. jeszcze nie znamy, ale w 2015 r. wypracował 114 mln zł przychodów i zanotował ponad 65 mln zł zysku netto.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  exatel , ministerstwo cyfryzacji , nask , PFR , PGZ , Wojciech Kamieniecki

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 
Partnerzy merytoryczni:
Partnerzy serwisu:
 
 
T-Mobile
 
Plus
common